-Jest posypka? – Nie ma. -A to nie jest posypka? – A jest.

No, to tak z opóźnieniem lekkim, w ramach uzupełnienia relacji z poprzedniego tygodnia. Można uznać, że spóźnień dzięki temu w tym tygodniu więcej nie będzie :). Pomijając, że w zeszłą sobotę uznałam, że tramwaj magicznym sposobem pokona niemal 8 km w 3 minuty i spóźniłam się 10 na zbiórkę, a wczoraj o 20 minut na autobus, to wszystko ze mną w porządku. Poniedziałkowa złośliwość rzeczy martwych nie znała granic, usiłowałam wydrukować tekst, co udało mi się po dobrym kwadransie -.- .

W każdym razie w sobotę, znów w okolicach 15.00 byłam pod kościołem. Oprócz mnie na zbiórce miała być jeszcze Aga z Alą, a według Magdalenowego sms-a miałyśmy się zebrać i iść do parku, po drodze kupując materiał gastronomiczny licho-wie-ale-się-okaże-do-czego-potrzebny (z wizyty w sklepie pochodzi właśnie tytuł). Cóż, miały być, ale ich nie było. Za trzecim razem dodzwoniłam się do Ali, okazało się, że była punktualnie, nas nie było, więc wróciła. Spotkałyśmy się finalnie kilka minut później, do parku docierając około 16.00.

Znalazłszy przyjazne oczom zacienione miejsce, na początku zabrałyśmy się za moją grę odnośnie księgi przyrody, czyli nastało radosne spotkanie po latach z kwiatostanami i kształtami liści. Później piękna, sporządzona przy pomocy atlasu notatka o rosnącym nieopodal przetaczniku ożankowym trafiła do zeszytów, a my wzięłyśmy się za robienie bukietów.

Na deser, na środku polanki, zrobiłyśmy trufle z materiału gastronomicznego. Ostatniego podzieliłyśmy po bratersku na 3 części ;]. Czas do końca upłynął na zaliczaniu stopnia, liczeniu, ile drewna potrzebujemy na pionierkę i radosnych wymianach zdań o tematyce wybitnie obozowej.

W środę odbył się długo oczekiwany projekt z fizyki – powiedzmy, że naszej klasie poszło całkiem nieźle 🙂 Nasza wychowawczyni pragnie gorąco, żebyśmy powtórzyli go przed klasami licealnymi.

Klasa 2bg robiła projekt z geografii, na temat wody. Zorganizowali loterię i losowali numery łódeczek z papieru, które wcześniej wszystkim rozdali. Nasza matematyczka wygrała 1,5 litrową Cisowiankę.  Poza tym przeprowadzili plebiscyt na najlepszą wodę do picia. Wszystko byłoby pięknie, gdyby nie fakt, że przed plebiscytem ktoś ukradł jeden z kubeczków, a po – wszystkie wody.

No, to odnośnie spóźnionego wpisu tyle. Jak nato, że pisany absolutnie nie na świeżo, to uważam, że jest całkiem niezły :).

(źródło zdjęcia) ;] http://www.google.pl/imgres?imgurl=http://chwastowisko.files.wordpress.com/2008/07/przetacznik_ozankowy4.jpg%3Fw%3D655&imgrefurl=http://chwastowisko.wordpress.com/category/kwiaty-niebieskie/przetacznik-ozankowy/&h=612&w=590&sz=97&tbnid=Nf7LHIATyn-1jM:&tbnh=90&tbnw=87&zoom=1&usg=__9CjXtxeZube34KcufhUS-goCPcA=&docid=E_jVr_EgKpcc4M&sa=X&ei=w1XCT9XqKsfjtQaQx7GJCg&ved=0CG0Q9QEwBA&dur=1532

Nie, dłuższego nie było :]

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: