Pozdrowienia ze Swinemunde…

Dobrze, lato trwa, wakacje trwają, ale i tak można by coś tam napisać :P. Dla czystej radości ducha 😛

Wróciwszy z obozu zjawiłam się u babci, gdzie spędziłam kilka radosnych dni z radosną kuzynką. Poza tym uzupełniałam kronikę o wszystko i czytałam podręcznik od historii xD normalność w mojej głowie chyba nie istnieje… W każdym razie kilka dni sędzi, aquaparku, gitary, bierek i tzw. inteligencji doobrze mi zrobiło :P.

Kilka dni na spokojnie w domu, codzienna relacja z kolonii od Moniki, rodzinna kolacyjka z okazji licencjatu mojej drugiej kuzynki, wizyta u Anki, a w niedzielę wyjazd do Berlina – poniedziałek z samego rana do Świnoujścia.

Okazało się całkiem spoko, tylko że pokój 2-osobowy z jednym łóżkiem – małżeńskim… Fajnie, że jestem z tatą, ale luz, łóżko duże, będzie ok. Woda w łazience ma ciśnienie mordercze, słabe jak stonoga, która chciała przejść przez próg. Lodówki miały być ogólnodostępne – cóż, są, a właściwie jedna – w kuchni, która jest zamknięta w czasie, kiedy właścicielka nie robi śniadania. Miał być stół do pracy – taak – laptop się na nim da postawić, ale wysokością sięga mi niego ponad kolana. Poza tym bardzo fajny ogródek z bardzo fajnymi leżaczkami, na których się da bardzo fajnie czytać (choć – o tragedio -500 stron, które wzięłam ze sobą  z przekonaniem, że i tak nie przeczytam właśnie wczoraj się skończyło :P). Za środek transportu przyjęliśmy rower i to je ono :P.

Pierwszego dnia poszukaliśmy obiadu, bo dojechaliśmy koło 15.00, pojechaliśmy na plażę, wróciliśmy, rozpakowaliśmy rzeczy, Biedronka zaoferowała nam swoją ofertę na kolację, wróciliśmy i tak do wieczora zeszło z jeszcze jedną wizytą na plaży.

Następnego dnia nie mieliśmy na siebie pomysłu… Więc wsiedliśmy na rower, żeby znaleźć bankomat, a potem pohulać po mieście. Znaleźliśmy po trudach symbol Świnoujścia, posiedzieliśmy nad morzem, wróciliśmy na obiad, tym razem nie do pstrąga, gdzie gościu bardzo lubił wydawać klientom rozkazy… może jaki wojskowy, czy co -.- a do Baru “Kopytko” ;P. W mieszkanku pograliśmy w Scrabble, gdzie ograłam ojca niemiłosiernie.

Tym razem pomysły były 2. Najpierw msza, a później albo UBB do Niemiec na plażę, powrót rowerem promenadą, albo Trasą rowerową “Śledni Las” w dół miasta. Wyszła opcja 1. Świetne molo mają w Helingsdorfie, dłuższe od sopockiego. I pyszne lody ;]. I po raz pierwszy chyba w czasie naszego wyjazdu było gorąco (co wtedy przeklinałam).
Zjedliśmy sobie pizzę, knajpka prowadzona przez Włochów, a na serwetkach rozmówki niemiecko – włoskie ;P.

Wieczorem wybraliśmy trasę “po mieście” co w praktyce oznaczało jeżdżenie wszędzie i wjeżdżanie w każdą niemalże uliczkę, która była po drodze. Tak nawiasem, to w wieży dawnego kościoła ewangelickiego chyba im. Lutra zrobili kawiarnię. Tak że jest Cafe Wieża, która dalej wygląda trochę jak kościół, więc wrażenie sprawia dziwne. A na promenadzie były zwierzątka – takie zabawki dla dzieci, co na nich można było jeździć. I jeden chłopiec ujeżdżał jednorożca 😛 😛 tylko tęczy brakowało i zachodzącego słońca :P.

Usiłowałam potem odtworzyć tę naszą trasę z mapą, ale zgubiłam się w jak sądzę 1/3, może trochę dalej.

A dziś, jak tylko tata się obudzi ;P Świdny Las powraca. Dzisiaj do zalewu szczecińskiego może uda nam się dotrzeć.

W niedzielę przedostajemy się do Niemiec, gdzie za sprawą stypendium tatuś ma mieszkanie, dojeżdża do nas mama i do piątku/soboty zwiedzamy sobie Brandenburgię ;P

Ażeby nie zabierać ważnego miejsca after party ciąg dalszy tu :] przeniosę może potem.

Dotrzeć się udało. Na miejscu było mniej słodko niż się można było spodziewać… Ale dobrze żeśmy dojechali :). Potem w sumie dzień na plaży, wieczorek w Międzyzdrojach na molo i wyjazd do Berlina. Gdzie pierwszego dnia Brama Brandenburska, drugiego Mur Berliński a właściwie to, co z niego zostało, trzeciego wieża widokowa, a czwartego – ostatniego biblioteka i Pergamon, gdzie przewodnik na odtwarzaczu mógł do mnie mówić po polsku, a ja się głowiłam, czy lepiej będzie angielski czy hiszpański ;>

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: