No i się zaczyna :)

O rozpoczęciu pewnie jeszcze będzie, zaburzę chronologię, ale mnie nosi przed wyjazdem i potrzebuję machnąć coś krótkiego :).

Jak przyszły siostry, to była 9:30. Wcześniej jeszcze zapoznałam bliżej wilczki z Koszatki, które sobie biedne czekały na Kaję :). W sumie wszystkie zastępy spotkałyśmy ;).

Szybko do parku, po drodze, Werciu, mijając twojego tatę ;). Tam najpierw piłeczka, którą na potrzebę chwili zastąpiła guza, później chusty, zwierzątka…

No i wysłałyśmy Zosię na zabawę jednorazową. Przygotowałyśmy ciasto ze świeczkami i przyprowadziłyśmy dziecię z powrotem :).

Gra o Prawie i jego korzeniach w PŚ, później przysięga wierności, coś na kształt rady zastępu i w sumie koniec. I udało się od 9.(30) do 11.20.

No, coś krótkiego, a mnie mniej nosi ;P.

Od następnej zbiórki jak sądzę pojawi się smocza konkurencja, ale spoko, będzie to można nazwać e-kroniką zastępu, bo smoka nie można :P.

P.S. Karolina się bardzo ładnie aklimatyzuje.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: