Silna wola dobra rzecz…

Tak. Zbierałam się do postu cały tydzień :P.

W każdym razie w zeszłą sobotę o godzinie 9.00 zjawiłam się przy ulicy tramwajowej, skąd cała reszta zapaleńców matematycznych udała się na marsze )(Matematyczne Marsze na Orientację –> pozdrawiam rebusy i zadanka)
polecam 😛 Jak ktoś rozwiąże, będzie moim masterem (tak, Gocha, wiem, że wiesz 🙂 ). A jakby już ktoś bardzo nie mógł, zapraszam tu : http://www.fmw.uni.wroc.pl/sites/default/files/zadania_0.pdf

 

W każdym razie chyba nam się całkiem udało, zmieściłyśmy się w 1/3. Nasi drugoklasiści zagięli system i byli 4 xD. No, ale “p. Wrońska” ostrzegała, że Basia to geniusz :P.

W każdym razie przebrawszy się w mundur radośnie opuściłam gromadkę i poleciałam do tramwaju. Po czym odbieram telefon od matematyczki. Cofałam się po kurtkę :P.

Z “Dżob-u” nic nie wyszło, więc nie było dylematu gdzie iść, a gdzie nie iść. Zbiórka odbyła się bardzo według planu i zostały nawet 2h czasu :). Ale były chusty (bo jak inaczej… :P), była gra o strukturze, inna gra z zz’u, <jak to się do licha pisze?> , taka jedna co była na obozie – przekazywanie tajemniczego przedmiotu (Zosia zemdlała, ja zrobiłam jej masaż serca, Mery zadzwoniła po pogotowie, Karo roztrzaskała telefon o ziemię, Julka wzięła prezent i podała go Wiki… Mery zwymiotowała, a później ja usiłowałam ugasić pożar… tak to jest, kiedy widzisz tylko poprzednią osobę :P), Apel Ewangeliczny, Rada… A później wbiłyśmy do Julki, napiłyśmy się, Kasia zaczęła zadania i tyle by z tego było :P.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: