Czy jesteś absolutnie pewien, że żyjesz?

Otóż ja nie. Ze 2-3 godziny temu podczas konkursu z pierwszej pomocy sprawdziłam, czy osoba z kablem w ręku jest przytomna, potrząsając jej ramionami… No i zapewne umarłam, nie wiem. W każdym razie potem wyłączyłam listwę… 😛 + zadzwoniłam na pogotowie… Adres spoko, ale po co podać im numer sali? Dobra, ja się nie odzywam, w końcu nie żyję -,-  Ale przynajmniej wiem, czego nie wiem, bo zgłupiałam. Rzadko zdarza mi się być z siebie niezadowoloną – dzisiaj jest jeden z takich dni. Chociaż Krzysiu chciał przeprowadzić RKO na żywym manekinie (jednej z dwóch podstawionych licealistek), a Cela stwierdziła, że po spadnięciu ze schodów, to coś co wystaje z nogi, to na pewno nie kość (złamanie otwarte) tylko szkło. Mamy po 0 punktów :P. Cóż. Pozdrawiam – radosny, szczęśliwy, kopnięty, nie do końca żywy osobnik.
Czy ja naprawdę jestem sanitariuszką, a specjalność naszego zastępu w tym roku to sport i PIERWSZA POMOC????? xD

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: