Gdzie jest czysta?

Ach, ostatnie dni szkoły, warte zapamiętania na zawsze xD. W sumie w każdej klasie tworzą się jakieś grupki, ale w poniedziałek i wtorek, żeby nie było baardzo nudno, reprezentanci grupek musieli się zintegrować :). I jak dla mnie te trzy lata mogłyby wyglądać właśnie tak.
Wiadomo, raz było lepiej, raz było gorzej. Momentami miałam ochotę zabić parę osób, momentami one miały ochotę zabić mnie, ale w podsumie, pomimo przeróżnych aberracji był to bardzo dobry czas. Czas okropnie wielkich zmian w moim charakterze… xD No ale w sumie taki okres życia :P. Jedno wiem, że gimbazę wspominać będę strasznie, okrutnie miło ;).
Ostatnie lekcje bezwzględnie “hopsa hopsa trata tata” <znaczy wymiatają C: ). Weźmy na przykład taką religię w poniedziałek, na której zostało może z 8 osób. Atmosfera była czadowa, najchętniej usiadłabym na ławce i dyndała nóżkami, ale ponieważ wszyscy siedzieli sztywno w ławkach, niestety się nie zdecydowałam. W każdym razie Daniel coś wspomniał, że w Radiu Rodzina słyszał niedawno szanowną połowicę (o mężczyznach też tak można? No bo raczej o mężczyznę mi chodzi 🙂 ) naszej katechetki. Przy okazji dodał też, że sam tam niedawno był. I że zapewne będzie częściej. I tutaj objawiła się Xenia. Xenia, która na Danielu wypróbowuje stalking (jakkolwiek nieszkodliwy) w każdej możliwej formie. Bardzo lubi mu machać na dzień dobry 5 razy dziennie z częstotliwością rezprezentującą dosyć dużą szybkość ruchu. Bardzo lubi również witać się z nim, 10 razy dziennie mówiąc “cześć, Daniel” i czynić inne cuda wianki ;). W każdym razie tym razem zapytała, czy do tego radia można dzwonić. I Daniel nieopatrznie stwierdził, że można. Ale potem okazało się, że “wiesz, Xenia… to jest jednak bardzo drogie…”. Może poskutkuje :). Aczkolwiek cała klasa cisnęła, a biedna p.profesor nie do końca wiedziała z czego… Sama zresztą chętnie posłucham jego wypocin 😉 – co drugi poniedziałek miesiąca, audycja KSM-u.
Kolejna kwestia to poprawianie błędów językowych – czyli o hiperpoprawności Xeni Mileny G., która p. (powiedzmy) Relsyn uświadomiła niepoprawność użytkowanych przez nią form – Gocha z kolei powiedziała, że ona też poprawia swojego ojca, a D. się zdziwił, że on takowe popełnia.
“Gosia, a kim jest twój tata?”
I znów cała klasa w śmiech. Bo tatuś Gosi jest aktorem. Powiedziałabym nawet, że z tych bardziej znanych i pokazywanych w telewizji :).
A tytuł odnosi się z kolei do wtorkowego hiszpańskiego, na którym czytałam sobie przewodnik po Wrocławiu. A na ulicy Czystej znajduje się pomniczek upamiętniający wygnanie z Kresów. Chwilkę mi zajęło dojście do tego, co tak rozśmieszyło chłopaków, kiedy z rozradowaną twarzą zapytałam klasy, “gdzie jest czysta?” :D. Potem wszyscy gadaliśmy o wszystkim, parę ciekawostek weszło do mojej jaźni C: …
A zakończenie roku – bez szału. Bez płaczu (prawie) jak się tego spodziewałam… Chociaż jak zaczynałam się z kimkolwiek żegnać, to faktycznie próbowałam produkować wodę i roztwory wodne xD. Bo to była fajna klasa. I już. I tyle. I jak ktoś się chce ze mną pokłócić, to zapraszam. Ale musiałby być mną, żeby wiedzieć co czuję do tych wszystkich ludzi… On sobie ich może nie lubić. Ja lubię. I już. 🙂

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: