Nie wiem…. czk! nie wiem… nie rozumieeem nic…

Oj, zamieszanie było troszkę wczoraj (znaczy się tydzień temu) :P. Ale generalnie zbiórkę uważam za udaną. Po raz pierwszy od bardzo dawna wróciło do mnie harcerstwo – uczucie stale obecne 2 lata temu, na samym początku mojego zawiszowania :P.

Obecni: duchem wszyscy – ciałem, acz nie ze swojej winy trochę, wszyscy -1. Pod Rodziną bowiem zebrałyśmy się w 4 (Zosia K., Wiki, Julka i ja), a że plan pójścia na wały zmieniłyśmy na park, to powiedziałyśmy siostrom, żeby wysiadły wcześniej. Mery, która w końcu odebrała, dowiedziała się, że czekamy pod kościołem, my natomiast, zmieniwszy plany trochę poszłyśmy do parku. Marysia potem nie odbierała telefonu, SMS-a chyba też nie, w każdym razie, jak dowiedziałyśmy się od Nati, była. Nawet nas szukała. Tylko nie wiedziała, gdzie jesteśmy. Głupio wyszło :/.

W parku Kasia i Zosia już czekały (-jesteśmy tam gdzie Marta zemdlała – dobra, chwila, Marta, gdzie ty zemdlałaś?<na potrzeby gry o Królu Arturze>). W sumie z wniesieniem ciasta potajemnie trochę nie wyszło, bo świeczka zgasła -,- i to jak na złość dopiero na skałkach… Ale odśpiewałyśmy wiernie sto lat ;). Hm.. miałam robić mniej emotikonów, coby się wygodniej czytało… Spróbujemy.

Zaczęłyśmy od kwestii organizacyjnych, przydzielenia funkcji, znów pogadania o Eurojamie, wybrania wyczynów na całoroczną grę, a potem, coby się zintegrować – gry integracyjnej :P. Każdy pisze 5 pytań do dowolnej osoby (ale nie konkretnej), a potem każdy losuje pytania.

Kasia musiała urwać się do swojej miłości, bo na Borku była nauka prowadzenia Skodilaka. Szkoda, że nie plusa ;).
Następna gra – “Wiem czego szukam” czyli w skrócie nauka prawa. Ale nie stereotypowo. Coś na kształt memo. Ale żeby w ogóle szukać, trzeba dopowiedzieć do pierwszej części drugą. Zgodnie z nazwą. Wiem, czego szukam ;).

Następnie szybkie zapoznanie z patronami zastępów, bł. ks. Fredlichowskim i św. Agnieszką Rzymianką – patronką harcerek, a potem jeszcze szybsze kraje członkowskie FSE.
A następnie śpiewogranie. I do domku. I już.
Lakonicznie.
Nauczę się, po pewnym czasie… 😉 bo teraz z kolei mniej chaotycznie, za to lakonicznie jak rzadko :D.

A tak btw to niedługo smok przegoni w liczbie wpisów moje dawne dziecko internetowe ;). Cóż Zuarcia miała czas swojej chluby… 😛

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: