“Obyśmy mieli odwagę powiedzieć Bogu “nie” “, czyli zaspany dominikanin :)

Zaczęły się roraty! Całkiem sporo osób dzisiaj było :D. I ogólnie dzień spoko. Już mogę spokojnie iść spać, bo syndrom “umówiłem się z nią na dziewiątą”, jak to go roboczo nazwałam, przed spotkaniem z Dorotą jest już nieaktualny. No bo serio, ludzie z oazy się ze mnie śmiali jak się bawiłam w odliczanie godzin. Ale to było dla mnie ważne. Trochę niedziwne, nie? 😀 No, ale w każdym razie parę kwestii obgadałyśmy. Mam mniej więcej plan działania, mam powerek do roboty i mam świadomość, że jak w to wejdę, to parę spraw mi się sypnie. A potem je będziemy składać do kupy.
Śmiesznie zabrzmi stwierdzenie, że dostanę ludzi, ale tak jakoś pasuje. Tylko tyle, że to oznacza zdecydowanie bardziej odpowiedzialność niż władzę. Pożyjemy, zobaczymy.

No, to w sumie znowu krótka notka, ale idę spać. W końcu już prawie 21.00, a ja jutro znowu wstaję na roraty :). Ania Pi nas przez Agatę przygarnęła na śniadanko w piętrobusie i generalnie tam też było fajnie. Nawet nie o to chodzi, że znam ludzi, tylko było normalnie, luźno… Fajnie. O masz ci los, jakby było na świecie za mało przysłówków. Idę spać. No. Już będę mogła zasnąć :D.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: