Mała ulicznica – Pszczółka Maja

Tak. Myślę, że tę zbiórkę można uznać za udaną. Po pierwsze, nie było tylko dwóch osób, a po drugie, to wszyscy ci, co byli, przygotowali swoją część :). Tak więc zaczęłyśmy rozmówkami Zosiana. Poszłyśmy jeszcze za księgarnię, nagrałyśmy kolory, a potem już w środku narodowości i przedmioty szkolne. Następne było Pater Noster autorstwa Zosiaka. Tak. Bardzo lubimy puzzelki :P. Składałyśmy je koło pół godziny, bo cięła to wcześniej na ślepo. Cóż, twórcze :). A potem było super, bo śpiewałyśmy to Pater Noster na melodię psalmu, Bogurodzicy i refrenu takiej jednej piosenki z refrenem Ave Maria. Jeej :).
Kolejna była nauka piosenki po czesku. Przygotowała ją Nacia. Generalnie to pszczółka Maja. Pszczółka Maja, której jedna linijka brzmi tak, jak tytuł, z czego miałyśmy niezłą bekę :P. A potem mój tata stwierdził, że nie ma w tym nic dziwnego, bo Maja przecie mieszkanka ula, więc w nazywaniu jej ulicznicą nie ma nic dziwnego… 😉

Cieszcie się sami 😛

http://www.youtube.com/watch?v=C3O4mGORSNw

Potem zrobiłyśmy śpiewogranie, przygotowane przeze mnie na zeszły tydzień. Wyszło dobrze, tylko nie ogarnęłam, że w sumie Zosiak i Nacia wcale nie muszę znać wszystkich piosenek :P. Ale ciągnęłyśmy z Zosianem i wyszło spoko. A potem odgrzebałyśmy z odmętów pamięci kontr-wersję Małego Obozu z eksplo 2012. Ze względu na fragment o tym, że “Rozpalimy duży ogień, a w tym ogniu będziesz piekł drużynową i przyboczną, która da ci to, co chcesz.” mój zastęp usilnie mnie namawiał do tego, żebym to puściła dzisiaj zz-towi. Puściłabym (bo nagrałyśmy nasze dzieło na telefon), ale nie było czasu.
A potem klasycznie. Fajnie nam się gadało w czasie świeczyska, więc nie było potrzeby podsumowywania zbiórki nibyradą. Przekazałam im tylko info co do najbliższych dni. I w sumie się rozjechałyśmy. Znaczy Zosiak z mamą, a my we 3 razem do Grunwaldzkiego i stamtąd każda sobie. Sobota trochę lakonicznie, bo na razie jestem pełna zz-tu :P. O tym w następnym poście, a następną zbiórkę postaram się opisać trochę wcześniej. Teraz się nie dało, bo byłam bardzo, bardzo, bardzo padnięta :/… 🙂

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: