Pół soboty u Ewelinki <3

Tak, właśnie tam spędziłyśmy z Zosiakiem ze 2 godzinki. W cukierni. Było bardzo miło. Tylko miałyśmy iść na łyżwy. Trochę wina leży po mojej stronie. Nie twierdzę, że nie. Ale na pewno nie w całości. No bo, kurczę, jak dostaję info, że ktoś raczej będzie, a potem żadnych, to uważam, że będzie. A jak dostaję info, że go nie będzie o 11.30, to już chyba troszkę późno, nie?
Chociaż 9/12 (nie pytajcie, jak ja to liczę. Po prostu jedną osobę połowicznie) zastępu była w porządku. Albo przyszła, albo jasno wiedziałam, że nie przyjdzie. W sumie to nie taki zły wynik, jak by się zastanowić…

Na 16.00 były przesłuchania do dominikańskiej scholi na Triduum :). Byłam. Mam nadzieję, że dam sobie tam radę, bo większość tam czyta nuty, a ja w sumie nie mam żadnego doświadczenia. Schola w podstawówce :P. Ale może dam radę. Schola dominikańska śpiewa pięknie. Chciałabym pięknie śpiewać razem z nimi :). I jestem sopranem :). To znaczy może to nie jest niespodzianka, ale nie miałam pojęcia, czym jestem. Ale to lepiej, bo soprany mają zwykle pierwszy głos. Więc łatwiej chyba. Jeejku, już sobie wyobrażam to Triduum. Schole zawsze tak ślicznie brzmią…

Dzisiaj musiałam uciec przed próbą właściwą, bo. Nie. Nie musiałam. Wolałam :P. Bo szłyśmy jeszcze na mszę ku pamięci żołnierzy wyklętych. Moja gra się sypnęła rano, szkoda, bo była fajna :C. Ale msza była… cóż, napisałabym, że spoko, ale była dziwna.
Bo na początku w nawie bocznej grasowała kolporterka prasy alternatywnej w czapeczce z napisem “Precz z komuną”. Działała lepiej niż rozprowadzacze “Metra”, ale że musiała koniecznie w czasie mszy dzielić się swoim nastawieniem partyjnym, to trochę szkoda.
I ja, szczerze mówiąc, na kazaniu odpłynęłam…

A na koniec zarządzili “Boże, coś Polskę”, a 80% kościoła trzymało się starej wersji “ojczyznę wolną racz nam zwrócić, Panie”. Dobrze, że nie wrócili do wersji całkiem pierwotnej, bo jakby przy antykomunistach zaśpiewać “Naszego cara zachowaj nam, Panie”, to pomimo miejsca mogłoby się skończyć nieciekawie… 😛

Jestem sopranem <3.
I się nauczę kilkunastu ładnych pieśni. I będę je śpiewać jako sopran :P.
No. A link na deser. Dom o zielonych progach – kolejny zespół, w którym się zakochuję…

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: