Mam magiczną czekoladę :)

Czekolada nie pyta, czekolada rozumie.
A wiecie, jaki to ból, mieć magiczną czekoladę i musieć ją oszczędzać? 🙂

A pochwalę się weekendem, a co mi tam…

Otóż po morderczym lekko tygodniu siedzenia w domu i nauki o wojnie domowej w Hiszpanii, o klimacie Boliwii, świętach narodowych Meksyku i innych, wielce ciekawych kwestii tego typu, przyszedł czas na, podobny zresztą, weekend.

W piątek grzecznie, już lekko nakręcona (taaa… lekko :P) wsiadłam z Aną i p. Maliniak <dane oczywiście pozmieniane>  do pociągu, nie całkiem byle jakiego. Cel – Poznań. Olimpiada. A konkretniej samiutki jej finał. Podróż odbyłam ze “Skautingiem dla chłopców”, bo o Ameryce Łacińskiej nie miałam już ani ochoty, ani siły czytać.

Po 2 godzinach mniej więcej byłyśmy na miejscu. Dotarłyśmy do hostelu, a z niego do Collegium Novum. Tam przyszedł czas na pierwszą część zmagań – test językowy. Test pod znakiem eboli, bo i o niej słuchanka była i fragment czytanki.

Co ciekawe – przydał się jeden z dość abstrakcyjnych idiomów, które z Wiśniak przerobiłam na ostatnich zajęciach :).

Na obiedzie stwierdziłam, że wstanie wcześniej nie było zbyt dobrym pomysłem, gdyż niezmiernie chciało mi się spać, przez co złapałam głupawkę. A głupawka, w momencie kiedy nie masz przy sobie nikogo bardziej znajomego, robi z ciebie przy ludziach idiotę xD.

Pójść spać jednak nie było mi dane tak szybko, gdyż prawdziwa zabawa – część ustna egzaminu – miała się rozpocząć następnego dnia.

Sms-owy kontakt z moją (najlepszą na świecie) p. profesor przyniósł jednak motywację – to była jedna z lepszych spraw na tej olimpiadzie. To, że wiedziałam, jak dużo osób mi życzyło powodzenia i jak dużo trzymało za mnie kciuki i wspierało. Bardzo budujące, serio :D. Równolegle nasza szkoła zajęła w Raciborzu 2 miejsce w konkursie piosenki hiszpańskojęzycznej.

Następny dzień wstał roześmiany i rozświergotany. Nie wiem, z jakiej książki cytatem jest poprzednie zdanie, ale wyjątkowo mi się podoba :). Tak. Obudziłam się zrelaksowana i pozostałam zrelaksowana aż do śniadania, kiedy usłyszałam, jak wszyscy powtarzają wszystko. Znielubiłam ich trochę za to.

Na szczęście w moim egzaminie na pierwszy rzut poszła historia z kulturą, więc mogłam się w miarę szybko przestać stresować.

Pozdrawiam serdecznie pytanie o scharakteryzowanie fauny i flory Hiszpanii i podanie charakterystycznych gatunków. Wszyscy na nie reagują w ten sam sposób, więc pocieszam się, że to, że mnie ono zagięło, wcale nie świadczy o mnie tak źle :P.

Przed literaturą Nati dzielnie mnie konsultowała z “Katedry (…)” :).

Relacja przekazana Wiśniak tym razem telefonicznie, nastawienie pozytywne, liczymy na finalistę, bo po faunie i florze to o laureacie mogłam zapomnieć.

Po obiedzie już lajcik (chociaż senność i głupawka postanowiły złapać mnie znowu…). Zwiedzanie Poznania po hiszpańsku, gdzie starałam się, jak wg B-P na skauta przystało, obserwować i umieć wrócić po swoich śladach do hostelu. Następnie warsztaty o kulturze Wenezueli i z tanga w hotelu Andersia. Nie lubię hoteli, wspominałam już? Ograniczają mnie swoją dostojnością :).

Noc niedzielna prawie przespana – ludzie w pokoju obok zrobili imprezę, która obudziła mnie w okolicach 3.00, ale potem udało mi się zasnąć :).

Rano z p. Maliniak (równie grzecznie, jak do pociągu) do kościoła – śmiesznie się chodzi z nauczycielami do kościoła, wiecie? 😛 Zwłaszcza jak w modlitwie powszechnej nagle wyskakuje sin comerlo ni beberlo wezwanie za nich, żeby rozbudzali w uczniach wiarę xD.

I… wyniki. I… zwolnienie z matury :). Radość bardzo.
I… “Wiedziałam, że mnie nie zawiedziesz”. Chyba muszę sobie tego sms-a wydrukować i oprawić w ramkę :).
I… propozycja niepisania sprawdzianu w terminie. Dana przez nauczyciela xD. Z miłą chęcią zresztą przyjęta.

A w poniedziałek kolejna fala gratulacji. I magiczna czekolada. Czekolada, która magicznie poprawie humor. Więc ją muszę oszczędzać ;).

P.S. – Wspominałam już, że pies, kochana wredota, próbował mi ją już zeżreć? xD

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: