Syndrom gu-gu!

Tytuł alternatywny, do którego trzeba podłożyć odpowiedni dla każdego z 4 głosów dźwięk: “-ser – ser -ser -ser”

Nie we wszystkich wyczekiwanych przeze mnie imprezach miałam okazję uczestniczyć. Ale w warsztatach muzycznych – tak! I (jak to mówio i ja ostatnio też lubię) zaczęło się oczywiście NA PRZYPALE ALBO WCALE!

Zgodnie z tym właśnie hasłem w piątek 08.01 po półtorej godziny pisania matury próbnej z matematyki wyleciałam z sali, popędziłam do pożyczonej szafki, zostawiłamstrój, wypiłamzupkęztermosu, poleciałam do łazienki umyćtermos, zamknęłampożyczonąszafkę, poleciałamnałącznikzostawićtamkluczykodpożyczonejszafki, biegiem po plecak, biegiem na tramwaj. Mniej więcej w tym tempie. Mniej więcej na takim gazie.

Na dworcu była już cała reszta: Nati, Kaja i dwa Wojtki. Nie wsiedliśmy w pociąg do Gdyni, który wydawał się naszym pociągiem. Nie wsiedliśmy w pociąg do Warszawy, który już w ogóle wydawał się naszym pociągiem. Wsiedliśmy w pociąg do Krakowa. Było twórczo. Znaczy głównie spaliśmy / czytaliśmy. Ale potem za sprawą godzinnego opóźnienia dostaliśmy herbatkę. Jedna z czterech wylądowała na spodniach Wojtka… Zrobiło się gorąco. Wrzątek na ciele nie bywa przyjemny. Na ubraniu tylko trochę bardziej. No i w sumie nie do końca wrzątek.

W dalszej części podróży dowiedziałyśmy się, że opinia o tym, że przewodniczki tylko chodzą po górach i się modlą to nieprawda!. Jakby się przyjrzeć, to one głównie jedzą, przytulają się i się czeszą.

W końcu dotarliśmy. I zaczęła się fiesta. Dzieci weszły do sali gimnastycznej? Tak! Była tam piłka? Tak! I niski sufit? Nie szkodzi! 😀 A co jeszcze było? Na przykład miękkie miecze! Ale z nich zrobiłyśmy użytek dopiero po nieszporach. Straciłam nogę. Kaja rękę. Był fun. I prysznice z ciepłą wodą.

To były genialne dwa dni. Z cudnymi pieśniami. Jak coś jest w czterogłosie, to zawsze będzie piękne. Z dodatkiem orkiestry [2x skrzypce, 1x wiolonczela, 1x flet poprzeczny, 1x róg]? Jeszcze lepiej! W dobrym towarzystwie? Czegóż więcej do szczęścia?

Absolutne hity wyjazdu?
–> spacerek po Krakowie i sesja z głową. Kto był, ten wie c:.
–> zdjęcie, na którym pokazujemy wędrownikom, co umiemy. Uwaga! Tylko u nas na jednym ujęciu! Czesanie się, jedzenie i przytulanie!
–> wbijanie na jutrznię (kiedy ma się śpiewać hymn) tużtuż przed hymnem
–> impreza bez ludzi (y)
–> krakowska wigilia, rozkminy ceremoniałowe i zawirowania pt. młoda przewoweganka drużynową 2DK [wiosenne pozdrowienia dla Olgi z życzeniami przeżycia]
–> super GŚ w klasztornej kaplicy
–> zakupy przywiezione do klasztoru wózkiem zakupowym
–> odpałki? jasne, ale to nic nowego 😀

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: