Monthly Archives: July 2018

Poobozowo i migawkowo

Nie może nie być muzycznie. Każdy obóz ma swój hit – w kraalowni w tym roku leciał Myslowitz: https://www.youtube.com/watch?v=NRF1UjgtXV0 Nic nie poradzę, że z gitarą w wykonaniu Zosi R. jest jakoś tak ze 40 razy ładniej. Aż nas 4dw pytała, czy puszczałyśmy piosenki z youtube’a :).

Przeżyłam swój pierwszy obóz. Zaskoczeni? Jak to, że pierwszy, skoro siódmy? (a tak w ogóle to kiedy toto minęło!?) Pierwszy MÓJ obóz. Pierwszy obóz w funkcji drużynowej.

Jak było?

O matko… xD

Dostałam kilka miesięcy temu piękny notes, a w nim fragment z Drugiej Księgi Jaszczurki. “Będziesz instruktorką, czy chcesz?”… I wtedy w mojej głowie wszystko krzyczało, że nie. Nie chcę. Nie umiem, nie radzę sobie. Ten opis nie jest o mnie. Ja sama potrzebuję wodza. Kogoś, kto myślałby za mnie, kiedy jestem zmęczona. Kogoś, za kim by się tylko szło… Tylko orientowałam się, że to jaszczurkowe “nie dziś może, nie jutro” jest moim dzisiaj. Dzisiaj, które przyszło, a ja nijak nie jestem na nie gotowa.

IMG_20180711_183953

Obóz dużo zmienił.
Wyjeżdżałam, zupełnie nie czując, że naprawdę mam zielone baretki.  Mając w podświadomości, że one nie pasują. Że one nie są moje.

Obóz dużo zmienił.
W końcu miałam okazję poznać dziewczyny w akcji. Zobaczyć, jak działają. Jakie są. Miałam okazję próbować rozwiązywać ich problemy, próbować nimi kierować. Miałam okazję rozmawiać z ludźmi, dlatego, że rozmowa była potrzebna. W końcu stawałam przed różnymi sprawami, wiedząc, że to ja jestem odpowiedzialna w tym momencie za próbę ich rozwiązania. Mogłam podjąć pierwsze od mianowania decyzje.

Nie było łatwo.
Ale nie byłam sama.

Czasem było po prostu źle i stawałam przed ścianą, z którą zupełnie nie było wiadomo, co zrobić. Przed górą, której nie dawało się przesunąć. Miałam do kogo przyjść, żeby się skonsultować, a potem stworzyć własny plan działania. Miałam komu wypłakać się w rękaw. Wrócić z trudnej rozmowy i po prostu przyjść się przytulić, jak pięciolatek do mamy. Posiedzieć przy ogniu, wiedząc, że ktoś mnie wspiera i rozumie.

To był dobry obóz.
Pomimo.